Opublikowano: 06.09.2012

Scrum Master – mistrz obserwacji

Scrum Master – mistrz obserwacji

Jedną z najważniejszych umiejętności, jaką powinien posiadać Scrum Master (jak i każdy Agile Coach) jest zdolność obserwacji. Wydaje się, że posiadanie pary oczu od urodzenia predysponuje nas wszystkich do sprawnego korzystania z tej zdolności. Jednak z obserwowaniem jest trochę jak ze słuchaniem. Co innego jest słuchać a co innego jest słyszeć, zaś „aktywne słuchanie” to cały zestaw technik technik i zasad niezbędnych każdemu liderowi.

JAK, a nie CO

Nie będzie to jednak artykuł o „empatycznym” albo „aktywnym” patrzeniu, jeżeli takie w ogóle istnieją, ale o tym na co zwracamy uwagę i co nam umyka. Po pierwsze, celem coacha nie jest obserwacja tego CO się dzieje, ale przede wszystkim tego JAK się dzieje. Inaczej mówiąc Scrum Master skupia się na procesach zachodzących w zespole i projekcie, zarówno tych formalnych jaki i tych niepisanych. Musi patrzeć jak przebiegają spotkania Scrumowe, jak są podejmowanie decyzje, czy zespół bierze na siebie odpowiedzialność, czy nie czuje się zagrożony, czy pojawiają się konflikty i w jaki sposób zostają rozwiązane. Z punktu widzenia Agile Coacha są to rzeczy zdecydowanie ważniejsze od tego, jaki framework jest używany, jakie narzędzie do ciągłej integracji zostało wybrane, lub w którym module został znaleziony błąd.

Co widzisz?

Taka obserwacja nie jest wcale łatwa. Zanim jednak napiszę dlaczego, proponuje test umiejętności obserwacji. W tym celu oglądnij krótki film i policz dokładnie, ile podań wykonają zawodnicy ubrani na biało. Liczą się zarówno podania w powietrzu jak i kozłem.


 

I jak Ci poszło? Większość osób nie ma problemu z policzeniem podań, ale zaledwie połowa obserwatorów zauważa goryla bijącego się w pierś na środku ekranu. Autorzy eksperymentu nazywają to ślepotą pozauwagową (ang. inattentional blindness). Gdy koncentrujemy się na jakimś zadaniu, może uciec naszej uwadze coś nawet tak oczywistego jak spacerujący King Kong. Nie wynika to jednak z naszych umiejętności obserwacji, bystrości czy inteligencji, ale z faktu, że się go zupełnie nie spodziewamy i skupiamy się na czymś innym. Dlatego nie będąc wyczulonym na pewien rodzaj sygnałów możemy przeoczyć nawet bardzo oczywiste objawy pojawienia się goryla. Tak samo w projekcie czy zespole Scrum Master może nie zauważać problemów, bo nie wie gdzie ich szukać i po czym je rozpoznać. Dodatkowo, koncentrując się zbytnio na jednym aspekcie, zwłaszcza na tym co się dzieje, a nie jak się dzieje, pozwalamy aby nam umknęło wiele innych rzeczy. Dlatego też zawsze odradzam łączenia roli Scrum Mastera z rolą członka zespołu, bo ta druga rola będzie nas zachęcała do koncentrowania się na aspektach technicznych, przysłaniając pozostałe problemy.

Słoń w Pokoju

Jeżeli już jesteśmy przy alegoriach zwierzęcych, to nasuwa mi się również skojarzenie ze „słoniem w pokoju”. Tym określeniem nazywamy problemy, o których istnieniu wiedzą wszyscy, ale o których nikt nie chce otwarcie rozmawiać. Słoń jest więc w pokoju, ale jest przez nas ignorowany. Zadaniem Scrum Mastera jest właśnie zauważenie słonia i pokazanie go palcem. Jednak jak w przypadku goryla tak i w wielu projektach słoń może umykać wzrokowi członków zespołu, bo nie wiedzą czego szukać i po czym rozpoznać tego słonio-goryla. Dlatego tak przydatne bywa spojrzenie kogoś z zewnątrz: Scrum Mastera, lub zewnętrznego Agile Coacha. Taka osoba dużo szybciej zobaczy słonia, bo nie koncentruje się na bierzących zadaniach, a jedynie przygląda temu jak działacie.

Jeżeli jeszcze Cię nie przekonałem, jak mało zauważamy z naszego otoczenia, to proponuje drugi film, na którym widać jak eksperymentator pyta napotkanego przechodnia o drogę:


 

Imponujące prawda? Psychologowie nazywają to ślepotą na zmiany (ang. change blindness), czyli nie zauważaniem różnic, wydawałoby się, bardzo oczywistych. To dlatego większości z nas unikają „wpadki” producentów filmów i autorów książek, jak zmiana ubrania bohatera, czy też dnia tygodnia. Widzimy błąd, dopiero kiedy ktoś nam wskaże na co zwrócić uwagę. Co więcej, jesteśmy wtedy zaskoczeni, że wcześniej niczego nie zauważyliśmy.

To musi być znak

Przypomnij sobie sytuację, kiedy kupiłeś sobie coś o czym długo marzyłeś. Może to być nowy telefon, ipad, Rolex, czy scigacz Yamahy. Nagle, po decyzji o zakupie, na ulicy częściej dostrzegasz ludzi rozmawiających przez „Twój” telefon, noszących „Twój” zegarek i jeżdżących na „Twoim” motorze. A jeszcze wczoraj ich tam nie było, prawda? Czyżby cały świat chciał Ci powiedzieć, że to dobry wybór? Możliwe, ale bardziej prawdopodobne jest to, że dopiero teraz zacząłeś je zauważać. Kiedy o czymś intensywnie myślisz, zaczynasz to odnajdować wszędzie. To samo się może dziać z jakimś wzorem, na przykład z ciągiem cyfr. Budzisz się o 7:13, jedziesz najpierw tramwajem nr 7, potem 13, po drodze widzisz taksówkę o numerze 713 i już wiesz jakie cyfry obstawić w lotto (dla pewności możesz się upewnić, że Twój IP to 192.168.7.13). Niestety, nasz mózg ma tendencje do znajdywania reguł i wzorców tam gdzie nie istnieją. A także odkrywania problemów tam gdzie ich nie ma. W tym tygodniu zostało zgłoszone więcej błędów? Najwyższy czas podjąć jakąś akcje naprawczą, nie sprawdzając wcześniej, czy jest to czynnik losowy, czy statystycznie znaczący. Albo jeszcze prościej, poszukać winnego.

Odnajdywanie wzorców tam gdzie ich nie ma nie jest zresztą jedynym figlem płatanym nam przez nasz rozum. Mamy na przykład tendencje do ignorowania informacji sprzecznych z naszymi przekonaniami (tzw. efekt zaprzeczania), w zamian szukając faktów potwierdzające je (efekt potwierdzenia). Nie dość więc, że nie zauważamy pewnych rzeczy, jak goryli tuż przed sobą, lub zmiany rozmówcy w połowie dialogu, to jeszcze silnie filtrujemy informacje, które do nas dotarły. Na koniec wreszcie nasze wspomnienia są tworzone również w sposób selektywny i mogą się zmieniać już po fakcie (tzw. iluzja pamięci). Nic więc dziwnego, że ilu jest obserwatorów, tyle wersji wydarzeń. Na dodatek, jedyne co można z tymi błędami zrobić, to mieć świadomość, że są. Nie możemy ich wyeliminować, możemy co najwyżej zaakceptować. Zrozumieć, że jeżeli ktoś pamięta jakieś zdarzenie inaczej niż ja, to obaj możemy mówić prawdę. Po prostu każdy zobaczył i zapamiętał co innego. Dlatego tak trudna jest próba zachowania obiektywizmu przez coacha. Musimy zaakceptować fakt, że nasza pamięć jest omylna, że wiele rzeczy nam umyka, że osoby inaczej pamiętające dane wydarzenie mogą mieć rację, oraz że gdy widzimy jakiś wzorzec lub zależność przyczynowo - skutkową, to wcale ich nie musi tam być.

Odnośniki

Więcej na temat eksperymentu z niewidzialnym gorylem możesz poczytać na stronie http://theinvisiblegorilla.com/, oraz w książce „The Invisible Gorilla”, wydanej również po polsku przez wydawnictwo Laurum (MT Biznes).

Jeżeli chcesz zrobić sobie jeszcze jeden test percepcji to proponuje film nakręcony w Wielkiej Brytanii w ramach akcji poprawy bezpieczeństwa  rowerzystów. Zobacz ile zmian jesteś w stanie wychwycić.


 

O błędach poznawczych możesz przeczytać w książce „What Makes Your Brain Happy and Why You Should Do the Opposite” Davida DiSalvo. Pełną listę błędów poznawczych możesz znaleźć na Wikipedii.

Justyna  Wykowska

Justyna Wykowska

Mistrzyni feedbacku i trudnych pytań. Wysyłana tam, gdzie wszystko inne zawiedzie.